środa, 26 grudnia 2007

Święta

Nie wiem czy na innych blogach ludzie składają sobie życzenia...
Może tak robią a może tak nie robią.
Jest to dla mnie całkowicie nie frapujące, z tego powodu to i ja nie będę składał życzeń tym bardziej, że jest już po świętach... prawie.

W te święta poznałem wiele gier i wiele zachowań z grami związanymi.
Zagrałem w gry:
1. Memoir '44 ( 7 razy w ciągu 60 godzin z czego wygrałem 4:3 )
2. Jenga ( ustanowiłem rekordowo szybką przegraną )
3. Atomówki ( nie umiem przekonać aby ludzie zaczęli ze mną w to grać )
4. Farmer ( ...lisy zniszczyły mój biznes )

Oczywiście to nie jedyne doznania czy wartości tych świat... to jakiś tylko nikły ułamek...
... i tylko nim chciałem się podzielić.

poniedziałek, 26 listopada 2007

Szczególne Miejsce

Muzeum Powstania Warszawskiego, hołd dla bohaterów Warszawy, refleksją dla aktualnych mieszkańców.



Miłość, Honor, Bóg, Ojczyzna, Miasto, Wolność, Niepodległość, Walka, upadek...



"Za udział w napaści na Polskę
we wrześniu 1939 roku wódz Rzeszy
nadaje specjalne odznaczenia.
Ten krzyż brązowy z mieczami,
zdobiący mundur SS-mana, powstańcza
kula przeszywa podczas ataku
batalionu "Kiliński" na PAST-ę."



Mapa Warszawy a może raczej Warschau '44


Nazwy ulic zmieniali Niemcy z zacięciem. Ale jak się bliżej przyjrzymy to sowieci i ich następcy też wprowadzili zmiany. Obecna trasa Armii Ludowej rozdzieliła Ujazdów z Łazienkami i przykryła ul. Piłsudskiego.


Ciekawe jest też z mojego punktu widzenia ulica 6 sierpnia dzisiejsza Nowowiejska. Jakie tam były duże tereny...




Na koniec trochę lokalnego patriotyzmu:

czwartek, 22 listopada 2007

Czas zmian

Myślę że nadszedł czas zmian.
Doszedłem do wniosku, że dobre czy fajne studia naprawdę nie istnieją.
Sami możemy zrobić je klawymi lub przeciętnymi. To ja mogę je kreować,
to ja mogę je zniszczyć.
Wszystko to co nas otacza może jedynie pomóc w wyborze lub kształtowaniu
ale to nie wybierze za nas. To my tworzymy.
Studia to Ja.

I nic więcej.

wtorek, 30 października 2007

Polskie requiem w Bykowni

W podkijowskim lesie koło Bykowni, gdzie mieścił się tajny cmentarz NKWD, odbył się 27.10.2007 pogrzeb około 2 tysięcy osób
ekshumowanych w ostatnich dwóch latach, w tym ponad 400 Polaków z tak zwanej ukraińskiej listy katyńskiej.

W lesie bykowskim odnaleziono prawie 10 tysięcy szczątek ofiary sowieckiego totalitaryzmu. Według archiwalnych danych Służby Bezpieczeństwa Ukrainy NKWD w Bykowni pogrzebało zwłoki około 17 tysięcy rozstrzelanych ludzi. W tym oficerów polskich z listy katyńskiej. Figuruje na niej około 7,3 tysiące Polaków.

"Radzieckie służby specjalne jeszcze w 1971 r. przeryły doły śmierci w Bykowni, żeby wydobyć i zniszczyć wszelkie znajdujące się tam dokumenty dowodzące, że leżą tam Polacy"

Hołd pomorodowanym oddali polski konsul generalny, polski ambasador na Ukrainie, prezes Federacji Rodzin Katyńskich. Strona Ukraińska była nie liczna jedynie sekretarz międzyresortowy komisji ds. Upamiętnienia Ofiar Wojny i Represji Politycznych. Wyższych władz zabrakło.

poniedziałek, 15 października 2007

Czekolada Rulez


Czekolada gorzka i jej "magiczne" właściwości:

1. Uczucie podniecenia i pożądania zawdzięczamy fenyloetyloaminie
2. Stymuluje i poprawia nastrój dzięki teobrominie
3. Pobudza zasłużona kofeina
4. Neuroprzekaźnik aktywny podczas snu i relaksu to anandamid
5. Tryptofan składnik potrzebny do produkcji hormonu szczęścia serotoniny

Wszystko to można sobie załatwić szamając gorzką (!) czekoladę.

czwartek, 11 października 2007

Kierowca


Widziałem skutki...

Podsumowanie:
1. Ciemno - zdarzenie wieczorem
2. Ślisko - zdarzenie po ulewnym deszczu
3. Podwójny gaz...

Wniosek:
Dobrze, że nikogo nie zabił...

środa, 10 października 2007

CDT "Smyk"

Cedet czyli Centralny Dom Towarowy znany nam szerzej jako Smyk ma zostać wyremontowany. W ciągu kilku lat ma odzyskać wygląd sprzed 1975. Pożar uszkodził budynek, zaś po remoncie nie uzyskał już oryginalnie zaprojektowanej elewacji.

Projekt CDT został przygotowany przez zespół architektów pod kierownictwem Zbigniewa Ihnatowicza oraz Jerzego Romańskiego. Ich projekt został wytypowany na konkursie pod koniec lat 40. Architekci nawiązali do najlepszych tradycji modernizmu i ekspresjonizmu. Projekt był chwalony i doceniony w Europie.

W PRL jednak architektura była sprawą polityczną i Ihnatowicz za kosmopolityczne odchylenia trafił do więzienia. Projekt zaś przerobiono dodając na tyłach Smyka nieciekawy murowany budynek.

Syn architekta Grzegorz z pomocą Stołecznego Konserwatora Zabytków przygotował decyzję o wpisaniu Cedetu do rejestru, gdzie niemal rok temu trafił bez fatalnej przybudówki.
Obecny właściciel CDI chce zastąpić ten murowany klocek nowoczesnym biurowcem który miałby wypełnić trójkątną działkę u zbiegu Kruczej i Brackiej.


Jak obecnie tak i po remoncie sam Smyk będzie maił część handlową do 3 piętra, zaś powyżej będzie część biurowa. Podobnie ma być w nowym budynku. Powstanie między nimi pasaż handlowy z kawiarniami.

wtorek, 25 września 2007

Pewna historia...

Pewna historia, z pewnego miejsca, o pewnych ludziach.
Pewnego dnia, pewni ludzie pojechali, w pewne miejsce.
Pewnym mobilem, stanęli w pewnym miejscu, niedaleko pewnego budynku.
W budynku pewnym, pewni ludzie, robili pewne problemy.
Pewnie by wygrali, ale pewna dziewczyna miała pewny plan.
Pewni ludzie z pewnego budynku nie byli już tacy pewni.
Pewnie zmarnowali pewnym ludziom, pewien czas.
Pewna historia o pewnych ludziach z pewnym problemem pewnie się rozwiąże?


Pewnie chcecie wiedzieć
gdzie byli pewni ludzie
i co pewnie załatwili.

Pewnie musicie zgadnąć?

poniedziałek, 24 września 2007

Bałtowie - północni sąsiedzi Słowian

Dodatkowo na festynie Archeologicznym w Biskupinie było wielu obcokrajowców. Większość z niech znała język polski w stopniu komunikatywnym lub wręcz godnym uznania. Rodzina Brytyjczyków zorganizowała wioskę mezozoiczną, Białorusin uczył wyrabiać pierwsze notatniki, Łotysze i Litwini tkali i wyrabiali drewniane naczynia. Duńczycy pracowali przy dymarkach, a niemiecki uczony wyrabiał smołę i dziegdź. Wielu z nich jest profesorami archeologi lub nauk pokrewnych.


niedziela, 23 września 2007

Biskupin Bałtów

Przyjeżdżając do Biskupina poznajemy życie osady oraz ich powszednie zajęcia. Można nauczyć się wielu zagadnień związanych z średniowieczem. Od wyrobu pasów do hutnictwa poprzez kowalstwo, tkactwo, wilkliniarstwo, bartnictwo i wyrób smoły. Jeżeli dusza zapragnie można zjeść chleb ze smalcem i ogórkiem lub miód z pasieki. Możemy stanąć w szranki z innymi turystami w rzucie toporem oraz strzelaniu z łuku. Profesjonalny woj może nas usiec na polu chwały lub można zginąć od katowskiego toporu nieopodal rynku.


Podpłomyki można dostać niemal w każdym miejscu osady.

Rejsy łodzią cieszyły się wielką popularnością. Niestety wioślarze cieszyli się mniej, a pod koniec dnia widać było, że ich radość gdzieś odpłynęła.


Wytapianie żelaza z rudy cieszyło się dużym zainteresowaniem. W czasie dnia pierwsi hutnicy wykorzystali 3 piece. Mimo to żelazo było marnej jakości.

Żużel był niesłychanie gorący i płynny - robił wrażenie.






sobota, 22 września 2007

Olek znowu na fali

Aleksander Kwaśniewski już wiele razy integrował się w swoim wyszukanym stylu. Tym razem poczciwy Olek chciał zbratać się ze studentami kijowskiej wyższej uczelni. Pokazał jaki jest z niego równy chłop. Może wykład wygłosić i zdrowie wypić. Generalnie full-serwis jak zechcecie to:

1. nad grobem bohaterów narodowych się zachwieje
2. ponabija się z największych autorytetów na świecie
3. w parlamencie europejskim we flagę narodową się odzieje
4. ze studentami się zbrata

A co nie może przecież jak sam mówi:
"Może wypiłem kieliszek, może dziesięć. Mam prawo robić co chcę, jestem wolnym człowiekiem" i czy on nie jest wspaniały.
Ciekawe kiedy jeszcze Olek zabłyśnie.

niedziela, 16 września 2007

Plum Brandy

"Daje krzepę,
krasa lica
nasza łącka śliwowica"


Mocą Swojego Urzędu zaświadczam:
cudowny trunek w tą butelkę wlany Łącką Śliwowicą zwany,
pędzony nocą skrycie w blasku księżyca,
jest najlepszym medykamentem i przedłuża życie.
Pędzony z najlepszych owoców śliw rosnących na górskich stokach w gminie Łącko.


Przepis na prawdziwą herbatę góralską:
Do szklanki z łyżeczką wlać Łącką Śliwowicę, zamieszać,
wyciągnąć łyżeczkę i wypić duszkiem do dna.

Specyfik ma tylko bagatelka 70%

środa, 12 września 2007

Olek znowu kręci

Ostatnio wywołał burzę wywiad jakiego udzielił Olek niemieckiej gazecie. Pomijając fakt, że jako byłej głowie państwa nie godzi się podważać pozycji własnego kraju. Chciałbym przytoczyć za Dziennikiem pewną chronologię wydarzeń:

Czwartek w Niemczech ukazuje się wywiad Kwaśniewskiego w "Vanity Fair"
Piątek Po informacji Dziennika Kwaśniewski oskarża polskie media o wyrywanie jego wypowiedzi z kontekstu
Sobota Dziennik publikuje pełne tłumaczenie wywiadu wykonane przez niezależna agencję
Niedziela Konwencja LiD; Kwaśniewski bagatelizuje kontrowersje wokół wywiadu
Poniedziałek ranoKwaśniewski oskarża nie polskie, ale niemieckich dziennikarzy o manipulację
Poniedziałek po południu Kwaśniewski przeprasza za swoją wypowiedź dla "Vanity Fair"

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć pewien fragment artykułu, a w zasadzie wypowiedź redaktora naczelnego "Vanity Fair" Ulfa Posechadta:

"Wszystko odbyło się godnie z regułami. Wysłaliśmy do biura Kwaśniewskiego tekst do publikacji i po otrzymaniu autoryzacji opublikowaliśmy rozmowę. [...] Nie podano alkoholu."

Strach pomyśleć, co by było gdyby podano "magistrowi" jakiś aperitf.

poniedziałek, 10 września 2007

sobota, 8 września 2007

Zachód Słońca



Tak czasami jest klimatycznie na Gocławiu.
Wystarczy tylko cicho się wpatrywać...

czwartek, 6 września 2007

Radom Air Show 2007

Nie było czasu napisać wcześniej, ale byłem w Radomiu na pokazach lotniczych Air Show 2007.
Zdaje mi się że każdy wie jak ta impreza się skończyła.

Wielce szkoda pilotów którzy zginęli.
Jako na oczny świadek tego zajścia, mogę powiedzieć że wszyscy zamarli w szoku.
Niechcąc się powtarzać za mediami dodam, że ludzie zachowali się wzorowo.
Obserwowali w milczeniu błyskawiczną akcję ratunkową.
Po krótkiej modlitwie rozeszli się.


Air Show w Radomiu zapisze się w mojej pamięci na pewno na długi czas, i to z wielu powodów:
  1. Pierwszy raz w życiu byłem świadkiem katastrofy lotniczej.
  2. Po raz pierwszy leciałem samolotem ( Embraer 170 ).


















  3. Wróciłem do domu również nim tego samego dnia.
  4. Odbyłem dwa przeloty o łącznym czasie lotu 30 minut. (Lot Warszawa - Radom trwa 15 minut)
  5. Byłem atrakcją turystyczną, jak między pokazami wylądował "mój" samolot i wysypali się z niego ludzie.
  6. Lądując na lotnisku przeleciałem nad kasami.
  7. Imponujących pokazów Mig-ów (29 - pokaz zasad walk powietrznych) i F-ów (15, 16, 18).

poniedziałek, 27 sierpnia 2007

Misja

Wakacje.
Wspaniały czas.
Wpadłem na pewien pomysł leżąc na plaży.
Wydaje mi się on godny realizacji, a na pewno jest potrzebny.
Wszystko rozchodzi się o moją masę.

Dziś oficjalnie informuję o tym świat.
Zamierzam zrzucić kilka kilogramów, a dokładnie to 4kg.

Aktualny stan na 27.08.2007 = 104 kg
Planowany stan na 1.10.2007 = 100 kg

W tym celu rozpocząłem trening
z odpowiednią dietą.

Co dziennie:
1. Gimnastyka
2. Basen lub jazda rowerem.

Obok umieszczam również dzisiejszą trasę. Nie był to żaden maraton, ale biorąc pod uwagę, że na rowerze byłem ostatnio 18 miesięcy temu to nie było źle.

piątek, 24 sierpnia 2007

Start cd

Tak a propos
Ekspansję w internecie rozpocząłem kilka lat temu,
lecz żadna z moich stron nie odpowiadała moim warunkom
dotyczącym formy jak i estetyki.

Ta strona również ich nie spełnia.
Przyczyną jej powstania była jednak szybkość i łatwość z jaką się ją zakłada.

czwartek, 23 sierpnia 2007

Start

Rozpocząłem ekspansję w internecie.
Nie zamierzam zagracać niczego, a wszczególności swojej głowy.

A teraz poczekam, aż obudzę się rano.