czwartek, 6 września 2007

Radom Air Show 2007

Nie było czasu napisać wcześniej, ale byłem w Radomiu na pokazach lotniczych Air Show 2007.
Zdaje mi się że każdy wie jak ta impreza się skończyła.

Wielce szkoda pilotów którzy zginęli.
Jako na oczny świadek tego zajścia, mogę powiedzieć że wszyscy zamarli w szoku.
Niechcąc się powtarzać za mediami dodam, że ludzie zachowali się wzorowo.
Obserwowali w milczeniu błyskawiczną akcję ratunkową.
Po krótkiej modlitwie rozeszli się.


Air Show w Radomiu zapisze się w mojej pamięci na pewno na długi czas, i to z wielu powodów:
  1. Pierwszy raz w życiu byłem świadkiem katastrofy lotniczej.
  2. Po raz pierwszy leciałem samolotem ( Embraer 170 ).


















  3. Wróciłem do domu również nim tego samego dnia.
  4. Odbyłem dwa przeloty o łącznym czasie lotu 30 minut. (Lot Warszawa - Radom trwa 15 minut)
  5. Byłem atrakcją turystyczną, jak między pokazami wylądował "mój" samolot i wysypali się z niego ludzie.
  6. Lądując na lotnisku przeleciałem nad kasami.
  7. Imponujących pokazów Mig-ów (29 - pokaz zasad walk powietrznych) i F-ów (15, 16, 18).

1 komentarz:

Unknown pisze...

Nie ma co, na krzywy ryj do samolotu, później na krzywy ryj na pokaz i jeszcze się tym chwali....