Zdaje mi się że każdy wie jak ta impreza się skończyła.
Wielce szkoda pilotów którzy zginęli.
Jako na oczny świadek tego zajścia, mogę powiedzieć że wszyscy zamarli w szoku.
Niechcąc się powtarzać za mediami dodam, że ludzie zachowali się wzorowo.
Obserwowali w milczeniu błyskawiczną akcję ratunkową.
Po krótkiej modlitwie rozeszli się.
Air Show w Radomiu zapisze się w mojej pamięci na pewno na długi czas, i to z wielu powodów:
- Pierwszy raz w życiu byłem świadkiem katastrofy lotniczej.
- Po raz pierwszy leciałem samolotem ( Embraer 170 ).
- Wróciłem do domu również nim tego samego dnia.
- Odbyłem dwa przeloty o łącznym czasie lotu 30 minut. (Lot Warszawa - Radom trwa 15 minut)
- Byłem atrakcją turystyczną, jak między pokazami wylądował "mój" samolot i wysypali się z niego ludzie.
- Lądując na lotnisku przeleciałem nad kasami.
- Imponujących pokazów Mig-ów (29 - pokaz zasad walk powietrznych) i F-ów (15, 16, 18).

1 komentarz:
Nie ma co, na krzywy ryj do samolotu, później na krzywy ryj na pokaz i jeszcze się tym chwali....
Prześlij komentarz