Ostatnio wywołał burzę wywiad jakiego udzielił Olek niemieckiej gazecie. Pomijając fakt, że jako byłej głowie państwa nie godzi się podważać pozycji własnego kraju. Chciałbym przytoczyć za Dziennikiem pewną chronologię wydarzeń:
Czwartek w Niemczech ukazuje się wywiad Kwaśniewskiego w "Vanity Fair"
Piątek Po informacji Dziennika Kwaśniewski oskarża polskie media o wyrywanie jego wypowiedzi z kontekstu
Sobota Dziennik publikuje pełne tłumaczenie wywiadu wykonane przez niezależna agencję
Niedziela Konwencja LiD; Kwaśniewski bagatelizuje kontrowersje wokół wywiadu
Poniedziałek ranoKwaśniewski oskarża nie polskie, ale niemieckich dziennikarzy o manipulację
Poniedziałek po południu Kwaśniewski przeprasza za swoją wypowiedź dla "Vanity Fair"
Na koniec pozwolę sobie przytoczyć pewien fragment artykułu, a w zasadzie wypowiedź redaktora naczelnego "Vanity Fair" Ulfa Posechadta:
"Wszystko odbyło się godnie z regułami. Wysłaliśmy do biura Kwaśniewskiego tekst do publikacji i po otrzymaniu autoryzacji opublikowaliśmy rozmowę. [...] Nie podano alkoholu."Strach pomyśleć, co by było gdyby podano "magistrowi" jakiś aperitf.